Rosnące ceny energii sprawiają, że coraz więcej właścicieli domów, hal i budynków przemysłowych decyduje się na montaż instalacji fotowoltaicznej. Najczęściej inwestorzy skupiają się na mocy paneli, ich sprawności czy cenie. Tymczasem istnieje pytanie, które powinno paść jako pierwsze:
Czy Twój dach jest w stanie bezpiecznie udźwignąć instalację fotowoltaiczną?
To właśnie od odpowiedzi na to pytanie powinien zaczynać się każdy projekt.
Niestety, wielu inwestorów dowiaduje się o problemie dopiero podczas wizji lokalnej. Instalator przyjeżdża, ogląda dach i informuje, że konstrukcja nie posiada odpowiedniej nośności dla klasycznych paneli krzemowych. Czasami proponowane jest kosztowne wzmocnienie konstrukcji, a czasami inwestycja po prostu nie dochodzi do skutku.
Jeszcze gorzej, gdy nikt dokładnie nie analizuje nośności dachu. Konstrukcja zostaje obciążona dodatkowymi tonami materiałów, a po kilku latach pojawiają się odkształcenia, nieszczelności lub kosztowne naprawy.
To nie są pojedyncze przypadki. W Polsce tysiące budynków zostało zaprojektowanych w czasach, gdy fotowoltaika praktycznie nie istniała.
Większość osób zna wagę samych modułów krzemowych.
To jednak tylko część całej instalacji.
Na całkowite obciążenie dachu składają się:
Same moduły ważą zazwyczaj około 20–25 kg/m².
Na dachach płaskich dochodzi jeszcze balast w postaci betonowych bloczków lub żwiru, którego zadaniem jest utrzymanie konstrukcji bez kotwienia do dachu. Sam balast może zwiększyć ciężar instalacji o kolejne 25–40 kg/m².
W praktyce oznacza to, że całkowita masa instalacji bardzo często przekracza 50 kg/m².
Dla nowoczesnych budynków przemysłowych nie stanowi to problemu.
Jednak ogromna liczba istniejących obiektów nie posiada odpowiedniego zapasu nośności.
Dotyczy to przede wszystkim:
Takie konstrukcje były projektowane pod własny ciężar, obciążenie śniegiem i wiatrem. Dodatkowe kilkadziesiąt kilogramów na metr kwadratowy może wykorzystać cały zapas bezpieczeństwa konstrukcji.
Czy naprawdę warto ryzykować?
Dach jest jednym z najdroższych elementów każdego budynku.
Jego przeciążenie nie musi oznaczać natychmiastowej katastrofy.
Znacznie częściej skutki pojawiają się stopniowo:
Dlatego profesjonalna instalacja fotowoltaiczna zawsze powinna rozpoczynać się od analizy konstrukcyjnej budynku.
CIGS – kiedy lekkość zmienia wszystko
Na rynku istnieje technologia zaprojektowana właśnie z myślą o dachach, które nie mogą zostać dodatkowo obciążone.
Są to cienkowarstwowe panele fotowoltaiczne CIGS szwedzkiego producenta Midsummer, dostępne w Polsce za pośrednictwem Natural Green Energy.
Ich masa wynosi zaledwie około:
2,8–2,9 kg/m²
To nawet osiem razy mniej niż klasyczne moduły krzemowe.
Nie jest to jedynie różnica kilku kilogramów.
To całkowicie inna filozofia projektowania instalacji fotowoltaicznych.
Bez szkła, bez ram, bez balastu
Panele CIGS nie posiadają ciężkiej tafli szkła ani aluminiowej ramy.
Nie wymagają również klasycznej konstrukcji wsporczej.
Są elastyczne i montowane bezpośrednio do powierzchni dachu za pomocą specjalistycznych klejów lub taśm konstrukcyjnych.
Oznacza to:
Każdy otwór wykonany w pokryciu dachowym stanowi potencjalne miejsce przyszłych nieszczelności.
Technologia klejona eliminuje ten problem już na etapie montażu.
Dzięki swojej niewielkiej masie panele CIGS mogą być instalowane tam, gdzie klasyczne moduły krzemowe często nie mają zastosowania.
Najczęściej są to:
Dla wielu inwestorów oznacza to możliwość wykonania instalacji fotowoltaicznej bez kosztownego wzmacniania konstrukcji.
Energia również z elewacji
Technologia CIGS daje możliwości, których klasyczne moduły krzemowe często nie oferują.
Panele mogą być montowane nie tylko na dachach, ale również na elewacjach budynków.
Dzięki bardzo dobrej pracy przy świetle rozproszonym oraz mniejszej wrażliwości na częściowe zacienienie możliwe jest efektywne wykorzystanie powierzchni pionowych.
To oznacza, że elewacja przestaje być jedynie elementem architektury i staje się aktywnym źródłem energii.
Fotowoltaika dla transportu
Niewielka masa oraz elastyczna konstrukcja sprawiają, że technologia CIGS doskonale sprawdza się również poza budownictwem.
Panele montowane są na:
Ponieważ instalacja nie wymaga ingerencji w poszycie pojazdu, może zostać zamontowana praktycznie bez wpływu na jego konstrukcję czy ładowność.
Jedną z największych zalet technologii CIGS jest fakt, że panele pełnią nie tylko funkcję źródła energii, ale również dodatkowej warstwy ochronnej dla pokrycia dachowego.
Dzięki bezpośredniemu przyklejeniu do powierzchni dachu ograniczają jego nagrzewanie przez promieniowanie słoneczne. W praktyce temperatura poszycia pod panelem może być niższa nawet o 2–3°C w porównaniu z powierzchnią nieosłoniętą.
Niższa temperatura oznacza mniejsze naprężenia materiałów, wolniejsze starzenie pokrycia oraz lepszą ochronę membran dachowych, blach i innych materiałów przed degradacją wywołaną wysoką temperaturą i promieniowaniem UV.
To szczególnie ważne w przypadku hal przemysłowych, magazynów oraz budynków komercyjnych, gdzie ogromne połacie dachów każdego dnia są narażone na intensywne działanie słońca.
Panele CIGS firmy Midsummer zostały zaprojektowane do pracy w bardzo szerokim zakresie temperatur – od –40°C do +85°C.
Bez problemu pracują podczas siarczystych mrozów, letnich upałów oraz w warunkach dużych dobowych wahań temperatury.
Są odporne na:
Dzięki temu znajdują zastosowanie zarówno na budynkach mieszkalnych i przemysłowych, jak również na pojazdach użytkowych, kamperach, naczepach czy kontenerach pracujących przez cały rok.
Nowoczesne budownictwo coraz częściej zwraca uwagę nie tylko na ilość produkowanej energii, ale również na wpływ materiałów na środowisko.
Technologia CIGS oferuje również przewagi w tym zakresie.
Panele Midsummer charakteryzują się:
To rozwiązanie, które odpowiada nie tylko na potrzeby inwestorów, ale również współczesnego zrównoważonego budownictwa.
Nie.
I właśnie dlatego jest tak wartościową technologią.
Jeżeli inwestor dysponuje nowym, bardzo solidnym dachem o wysokiej nośności, idealnie skierowanym na południe i zależy mu wyłącznie na uzyskaniu maksymalnej mocy z każdego metra kwadratowego, klasyczne moduły krzemowe mogą być dobrym wyborem.
Natomiast tam, gdzie pojawiają się ograniczenia konstrukcyjne, architektoniczne lub estetyczne, technologia CIGS otwiera możliwości, których tradycyjna fotowoltaika po prostu nie oferuje.
Nie zastępuje krzemu wszędzie.
Pozwala natomiast produkować energię tam, gdzie do tej pory było to niemożliwe.
Większość inwestorów pyta:
„Ile kilowatów zmieści się na moim dachu?”
Znacznie ważniejsze jest jednak inne pytanie:
„Ile dodatkowych kilogramów jest w stanie bezpiecznie przenieść moja konstrukcja dachowa?”
Jeżeli odpowiedź nie jest jednoznaczna, właśnie od tego powinno rozpocząć się planowanie instalacji.
Bo najlepsza fotowoltaika to nie ta, która jest najcięższa czy ma najwyższą moc katalogową.
To taka, która jest bezpieczna, trwała i idealnie dopasowana do konkretnego budynku.
Technologia CIGS pokazuje, że przyszłość fotowoltaiki nie zawsze oznacza większą wagę. Czasami oznacza po prostu mądrzejsze rozwiązania.